Jak nie przytyć w święta

21 gru 2014 przez

Jak nie przytyć w święta

Chyba większość z nas nie boi się, że świąteczne przysmaki zrujnują naszą całoroczną walkę z nadprogramowymi kilogramami. W końcu jak tu oprzeć się pachnącym makowcom, słodkiemu piernikowi, pierogom z kapustą i grzybami, moim ukochanym uszkom czy panierowanej rybie! Na większość z tych dań czekamy cały rok, a nawet jeśli makowiec i uszka pojawiają się na naszych stołach częściej, to i tak w święta smakują zupełnie inaczej. Nie zamierzam tutaj prawić morałów na temat kaloryczności bożonarodzeniowych dań i odradzać wam ich jedzenia. Jeśli na co dzień dbamy o siebie, ćwiczymy i pilnujemy tego co jemy, to w ten wigilijny wieczór nie odmawiajmy sobie niczego. Jednak ze względu na ciężkostrawność typowo świątecznych dań możemy się po nich czuć po prostu źle. Aby do tego nie dopuścić pamiętajmy o kilku prostych zasadach:

 

  • nie zasiadajmy do stołu z pustym żołądkiem – najgorszą opcją jest zrezygnowanie ze śniadania i obiadu, aby zaoszczędzone kalorie nadrobić wieczorem i objeść się na noc bez opamiętania. Efekt dla naszej sylwetki będzie katastrofalny. Pożywne śniadanie i lekki obiad są konieczne.
  • jedzmy powoli – czas spędzony z rodziną przy świątecznym stole sprzyja wielogodzinnym rozmowom, dlatego nie śpieszmy się z jedzeniem kolejnych potraw. Każdy kęs dokładnie przeżuwajmy. Dzięki powolnemu spożywaniu posiłków dajemy sygnał mózgowi o uczuciu sytości, nim rzucimy się na następną porcję. Delektujmy się smakiem.
  • pijmy dużo wody – nie należy jednak popijać posiłków! Rozcieńczamy wówczas soki żołądkowe, co sprawia, że trawienie trwa znacznie dłużej, Dodatkowo nabawimy się wzdęć. Wskazane jest natomiast picie wody i herbat ziołowych pomiędzy posiłkami. Najlepiej godzinę przed i godzinę po jedzeniu.
  • uważajmy na alkohol – jeśli nie potraficie zrezygnować całkowicie z napojów procentowych, wybierzcie półwytrawne, czy wytrawne wino. Drinki pijcie z sokami 100%, zamiast słodkich, gazowanych napojów.
  • używajmy korzenne przyprawy – Boże Narodzenie zdecydowanie temu sprzyja. Zapach cynamonu, goździków, kardamonu, imbiru, gałki muszkatołowej, wanilii unosi się chyba w każdym Polskim domu w okresie świąt. Przyspieszą one przemianę materii, dlatego nie żałujmy cynamonu i goździków do kompotu z suszu, gałki muszkatołowej do pasztetów, czy anyżu i kardamonu do pierniczków.
  • trochę ruchu nie zaszkodzi – spokojnie, nie mówię tutaj o wyczerpujących ćwiczeniach. Wystarczy krótki spacer z rodziną po kolacji. Może po prostu na Pasterkę pójdziecie na nogach, zamiast jechać samochodem? A co powiecie na łyżwy, czy narty w drugi dzień świąt?

Życzę Wam wszystkim cudownych, rodzinnych i spokojnych świąt!

Ostatnie Wpisy